Łączenie papug – najczęściej popełniane błędy

Wiele osób udzielających porad w internecie, to wyznawcy aksjomatu, że papugi mogą żyć tylko w parze i, bez względu na wszystko, każdą należy połączyć z innym osobnikiem. Wiek i płeć mają tu według nich, jeśli w ogóle, znaczenie drugorzędne. Ale nie ma jakiegoś uniwersalnego wzorca papugi. Każda jest inna, i zawsze decydując się na połączenie papug trzeba brać pod uwagę gatunek, płeć, wiek, oraz to w jakich warunkach były dotąd przetrzymywane i jakie relacje łączyły je z innymi ptakami lub ludźmi. Dlatego każdy przypadek jest inny. Więc tu nie wolno doradzać, kierując się przekonaniami, lecz wszelkie działania należy podejmować jedynie w oparciu o konkretne dane.

Oczywiście, są pewne ogólne zasady. Zawsze największe szanse powodzenia ma połączenie dwóch młodych, niespokrewnionych papug tego samego gatunku o odmiennej płci. Dlatego ideałem jest kupienie od razu młodej niespokrewnionej pary.

Pamiętajcie jednak, że jeśli zależy wam na w pełni oswojonych, związanych z opiekunami osobnikach, to tylko nieliczne gatunki nadają się do tego, pozostając w parze. Są to głównie większe gatunki – ary, największe gatunki amazonek i kakadu, oraz barwinki. Mniejsze gatunki, a więc te najbardziej popularne, jak np. papużki faliste, nimfy, nierozłączki, rudosterki, przebywając w parze, zwykle tracą zainteresowanie opiekunem. Przez oswojenie rozumiem tu sytuację, gdy relacje z ludźmi zaspokajają jakieś ważne potrzeby emocjonalne papug, a nie jedynie tolerowanie obecności człowieka i traktowanie go przedmiotowo, jak ma to miejsce np. w papugarniach. Wyjaśniam to w filmie “Stopień oswojenia – jakich papug nie powinno się oswajać”. Jeśli więc komuś wystarczy, że papuga usiądzie mu na dłoni, traktując ją jako żerdź, lub jak miskę z pokarmem, kiedy trzymamy w niej smakołyk, to oczywiście taki stopień oswojenia jest możliwy w przypadku pary tych mniejszych papużek, chyba że są to już starsze wolierowe ptaki.

W Papuziej Telewizji otrzymujemy wiele sygnałów od naszych widzów, którym wmawiano, że wiek łączonych papug nie ma znaczenia. W filmie „Towarzysz dla naszego pupila” wyjaśniałem, jakie ma on znaczenie, no ale wiem, że w niektórych fejsbukowych grupach Papuzia Telewizja nie jest przesadnie 😉 polecana. Tymczasem, kiedy słyszę, jakie rady otrzymują członkowie tych grup, to włos jeży mi się na głowie. Słyszałem, co poradzono osobie, która w takiej grupie szukała pomocy w sprawie połączenia dorosłej, 5-letniej, oswojonej aleksandretty obrożnej z jak najmłodszą papugą tego samego gatunku, żeby łatwo można było ją oswoić. Udzielone odpowiedzi jakie otrzymała, powinny zszokować każdego, kto choć trochę zna się na papugach. Jedni, oczywiście, jak mantrę powtarzali, że wiek nie ma znaczenia. Zdaniem innych trudne może być jedynie łączenie dorosłej samicy z młodym samcem, a w przypadku posiadania starszego samca wiek drugiej papugi jest bez znaczenia. Dobrze, że niektórzy internetowi eksperci zrozumieli już chociaż to jedno: że dorosłe samice aleksandrett są wyjątkowo agresywne. To samo dotyczy też np. samic barwnic. Ale dlaczego wiek papugi, którą mielibyśmy połączyć ze starszym samcem nie ma znaczenia? Otóż, zapewniam – w każdym przypadku ma znaczenie. Ale nie tyle chodzi tu o sam wiek, lecz o to, czy papuga jest dojrzała, czy nie, czyli o stadium rozwoju hormonalnego. Powinno się łączyć albo dwie młode, a więc niedojrzałe jeszcze płciowo papugi, albo dwie dojrzałe. Jeśli połączy się dorosłą papugę z młodą, jeszcze niedojrzałą, to kiedy ta dojrzała będzie miała okresy hormonalne, a ta młoda nie będzie odpowiadać na jej zaloty, to ta starsza może zrobić młodszej krzywdę. Bywa tak, że papugi potrafią zabić swojego partnera, jeśli ten nie odpowiada na jego zachowania lęgowe. Wśród papug nie ma empatii i kiedy chcą zaspokoić popęd płciowy, bezlitośnie egzekwują odpowiednie zachowania ze strony partnera. Nawet, jeśli przy braku możliwości wyboru, jest on tej samej płci.

W każdym razie rada, że w przypadku posiadania starszego samca wiek drugiej papugi jest bez znaczenia, to swoiste nawiązanie do średniowiecza, kiedy to popularne były ożenki mocno leciwych panów z kilkuletnimi dziewczynkami. Oni przynajmniej, w przeciwieństwie do papug, zwykle czekali, aż małżonka nieco dorośnie. Papuzi partnerzy nie czekają. Dlatego w przypadku każdego gatunku, połączenie starszej papugi, niezależnie od płci, z młodziutkim osobnikiem, jest obarczone ogromnym ryzykiem.

Ale, wracając do przypadków, w których samice są bardziej agresywne niż samce (np. aleksandretty, barwnice), jeśli nie łączymy dwóch młodych, niedojrzałych jeszcze osobników, to łączenie starszych samic z niedojrzałymi  samcami jest oczywiście wykluczone, natomiast jeśli mamy starszego samca, to powinniśmy dobrać mu partnerkę, która nie jest jeszcze młoda i nie jest już dojrzała, lecz jest na progu dojrzałości.

Szukająca rady osoba chciała połączyć swojego dorosłego pupila z młodym, nadającym się do oswojenia ptakiem, mając nadzieję, że stworzy parę oswojonych pupili, które nie będą wymagały poświęcania im aż tak dużej ilości czasu, jak pojedynczy osobnik. Prawda jest jednak taka, że młodą aleksandrettę obrożną da się, oczywiście, oswoić, ale trzymając ją w parze z inną papugą jest to o niebo trudniejsze. A jeśli nawet się uda, to kiedy papugi zwiążą się ze sobą emocjonalnie, opiekun i tak “pójdzie w odstawkę”. Powszechny jest też mylny pogląd, że dzięki naszej oswojonej papudze łatwiej oswoimy jej dzikiego partnera. Zwykle jest jednak odwrotnie.

A to, czy Wasz dotychczasowy pupil nadal nim będzie zależy od wielu czynników: po pierwsze od gatunku, po drugie od tego, jak bardzo zwiąże się emocjonalnie z papuzim towarzyszem, a wreszcie od tego, ile czasu będziecie spędzać z papugami. A zwykle dokupuje się papuziego towarzysza właśnie dlatego, że opiekunom brakuje czasu dla dotychczasowego pupila.

Łącząc papugi różnych gatunków (“Towarzysz innego gatunku”) sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, bowiem poziom rozwoju hormonalnego danego osobnika może być różny w zależności od jego gatunku, wieku i płci.

Podam konkretny przykład. Do Papuziej Telewizji zwróciła się osoba, która posiada bardzo związaną z nią 4-letnią samicę amazonki żółtolicej i szuka dla niej papuziego towarzysza. No i znalazła amazonkę żółtogarłą, też samicę, w wieku około 6 lat. Chciała poznać naszą opinię w sprawie połączenia tych dwóch papug. Wcześniej konsultowała to z osobą udzielającą porad behawioralnych. Ta odradziła jej takie połączenie, uważając, że powinna znaleźć swojej pupilce jako partnera młodą papugę. Jak już wcześniej wyjaśniłem, rada polegająca na łączeniu dorosłej papugi z młodą może mieć fatalne skutki.

Podająca się za behawiorystę osoba udzielająca rady najwidoczniej uznała też, że 6-letnia amazonka żółtogardła jest za stara dla 4 letniej żółtolicej.  Ale przy udzielaniu takich rad trzeba brać też pod uwagę fakt, że przedstawiciele poszczególnych gatunków uzyskują dojrzałość płciową w różnym wieku. Dlatego, połączenie tej 4-letniej amazonki żółtolicej z 6-letnią żółtogardłą, choć jest dalekie od ideału, miałoby na pewno większe szanse powodzenia niż połączenie z młodą. Amazonka żółtolica dojrzewa (w zależności od płci) między 3 a 4 rokiem życia, a żółtogardła, dopiero między 7 a 10 rokiem. Również zależy to od płci. A więc to, że samce i samice jednego gatunku dojrzewają  w różnym wieku, jeszcze bardziej komplikuje sprawę. W tym konkretnym przypadku 4 letnia samica amazonki żółtolicej jest już dorosła. Natomiast 6-letnia samica amazonki żółtogardłej może stać się dojrzała już za rok. Ale mimo że jest starsza wiekiem, jej rozwój hormonalny jest jeszcze na niższym poziomie niż w przypadku żółtolicej. Jednak mimo tej różnicy szanse na połączenie obu papug są znacznie większe niż gdyby tę 6-letnią żółtogardłą zastąpić np. młodą 3-4-miesięczną papugą, która jeszcze przez kilka najbliższych lat nie będzie właściwie reagowała na zachowania lęgowe starszej.

Dlatego w przypadku udzielania takich porad ogromną rolę odgrywa posiadanie informacji  n.t. wieku i płci łączonych papug. A nie mając  wiedzy, w jakim wieku dojrzewają oba gatunki, wystarczy sprawdzić to w wikipedii. To pozwoliłoby uznać, że ta żółtogardła jest właśnie młoda. Choć akurat w tym konkretnym przypadku w wikipedii jest błąd!

A teraz przykład połączenia różnych gatunków. Załóżmy, że chcemy kupić dwie młodziutkie amazonki, np. amazonkę żółtogardłą i modrobrewą. Napisałem na początku, że kupienie od razu dwóch młodych osobników w tym samym wieku to idealne rozwiązanie. Ale nie zawsze, jeśli są różnych gatunków. Bo w tym akurat przypadku, amazonka modrobrewa dojrzewa już w wieku 2-3 lat, a żółtogardła – pięć-siedem lat później. A więc mimo, że obie te amazonki są w tym samym wieku, to dojrzała już amazonka modrobrewa będzie usiłowała przez te 5-7 lat wymuszać zachowania lęgowe na nie gotowym do tego jeszcze partnerze.

Nie słuchajcie więc rad, że każda amazonka, bez względu na gatunek i wiek, jest dobrym wyborem dla waszej amazonki, albo każda konura jest dobrym wyborem dla Waszej konury, jeśli udzielający tej rady nie zainteresował nawet gatunkiem, wiekiem i płcią Waszej papugi. Tak – również płcią, bo przy niektórych gatunkach zdarzają się spore różnice w wieku dojrzewania u obu płci.

Dodatkowym czynnikiem, który musi być zawsze brany pod uwagę, jest stopień związania pupila z opiekunem. I tu znów tzw. wiek hormonalny ma istotne znaczenie, ponieważ jeśli papuga uzyskała dojrzałość będąc partnerem człowieka, może się zdarzyć i często zdarza, że nie zaakceptuje ptasiego partnera, traktuje go jak intruza, staje się agresywna. A agresję może zacząć przejawiać również wobec osób, z którymi była bardzo zaprzyjaźniona. A jeśli z czasem ta związana emocjonalnie z opiekunem papuga stanie się obiektem zainteresowań seksualnych nowej, to w przypadku braku jej akceptacji będzie to dla tej nowej trauma, która może wywołać frustrację lub też agresję w stosunku do naszego pupila.

Jak więc widzicie, jeśli mamy dorosłą już papugę, bardzo trudno jest znaleźć jej partnera również dojrzałego. Na rynku oferowane są najczęściej młode osobniki. A starsze – do adopcji to papugi po przejściach, które są zwykle obciążone innymi czynnikami, źle rokującymi w przypadku prób łączenia z Waszym pupilem.

Właścicielka wspomnianej wcześniej amazonki żółtolicej szukała dalej i wróciła do nas z nowym przypadkiem. Znalazła samca 3-letniej amazonki niebieskoczelnej. Nie posłuchała więc na szczęście rady, żeby połączyć swojego pupila z młodą papugą. I właśnie łączenie tych dwóch papug: 4-letniej amazonki żółtolicej i 3-letniej amazonki niebieskoczelnej wydaje się mieć największe szanse powodzenia. W każdym razie oba te gatunki dojrzewają w wieku ok. 3-4 lat, więc obie papugi są na podobnym poziomie hormonalnym.

Jeszcze słówko o płci. Osobiście jestem zwolennikiem tworzenia par różnopłciowych. W przypadku jednopłciowych ryzyko niepowodzenia wzrasta, ale jeśli ktoś nie potrafi zaakceptować ewentualnego rozmnożenia papug – to trudno z tym polemizować.Weźcie jednak pod uwagę, że oprócz tego, że zmuszamy je do kopulowania ze sobą, to papugi tej samej płci częściej próbują ze sobą rywalizować na różnych polach, niż papugi przeciwnej płci, a to stwarza konflikty.

Wreszcie łączenie różnych gatunków. Niektóre gatunki papug są bardzo blisko spokrewnione i choć z punktu widzenia etyki hodowlanej można to różnie oceniać, popularne są krzyżówki międzygatunkowe ar, amazonek czy kakadu. Możliwe jest więc łączenie papug wywodzących się z podobnych środowisk, mających takie same wymogi żywieniowe, o podobnych temperamentach i co najważniejsze, porównywalnych wielkością. Zdaję sobie sprawę, że są różne sytuacje, ale zawsze sugeruję, aby tworzenie międzygatunkowych par traktować jako ostateczność.

Tak więc, najlepiej łączyć papugi należące do tego samego gatunku, przeciwnej płci i obie powinny być młode lub obie dojrzałe płciowo. W każdym razie powinny być na tym samym poziomie rozwoju hormonalnego. Łączenie starszych papug jest zdecydowanie trudniejsze. Łączenie młodych ma największe szanse powodzenia i praktycznie zawsze na początku wszystko się udaje. Ale w tak skrajnej sytuacji, jak w podanym przykładzie amazonki żółtogardłej i modrobrewej, często okazuje się, że zgodne i przyjazne wobec siebie ptaki, po kilku latach zaczynają przejawiać wobec siebie wrogość i agresję. Więc w przypadku młodych trzeba również przewidzieć, aby ten rozwój hormonalny nastąpił w tym samym czasie.

Przypadek, którym się posłużyłem, by bardziej przybliżyć Państwu ten problem, jest bardzo skrajny. Nie sądzę, żeby często się Wam takie przypadki zdarzały. Statystycznie najczęściej z prośbą o pomoc zwracają się do mnie osoby, które miały bardzo związaną z rodziną rudosterkę i, czy to z powodów życiowych, czy na skutek namowy, dokupili jej papuziego towarzysza. I teraz mają w domu dwie agresywne wobec siebie i opiekunów papugi.  Widzicie więc, że często zakochana w opiekunie papuga traktuje nową jak konkurenta, a opiekuna karze za zdradę.

Łączenie papug jest działaniem, którego powodzenie nie zawsze się udaje, a ponieważ skutki popełnionych błędów mogą oddziaływać na dobrostan papug, a nawet mieć następstwa groźne dla ich zdrowia i życia, należy tak postępować tak, by maksymalnie ograniczyć możliwość wystąpienia negatywnych następstw. Dobór odpowiedniego osobnika jest najistotniejszy, ale ważne jest też zachowanie pewnych zasad podczas łączenia, o czym traktuje film “Łączenie papug – metody postępowania”.

A kiedy słyszę rady, żeby łączyć starsze, dojrzałe papugi z młodymi, to wydaje mi się, że jest to zwykłe antropomorfizowanie zwierząt (“Jak uczłowieczamy nasze papugi w bajkach i w życiu”). Czyli coś takiego, co my zrobiliśmy w Papuziej Telewizji, w filmie zrealizowanym na podstawie tego artykułu , “uczłowieczając” postaci papug:

Zrobiliśmy to w celu lepszego zobrazowania widzom tematu. Ale te odziane w ludzkie ubranka ptaki, są niejako symbolem tego, jak niektórzy postrzegają je przykładając do nich kalkę ludzkich zachowań. Jednak udzielający takich porad robią to w realnym, choć najczęściej wirtualnym, życiu. Myślę, że wynika to z przekonania, że jeśli papuga jest domowym pupilem i jest łagodna wobec nas, to innej papudze na pewno nie zrobi krzywdy. I że każda młoda papuga też musi być łagodna, a więc naszego pupila też nie skrzywdzi, mimo że np. wychowała się w wolierze. W każdym razie nie ma w takich radach za grosz zrozumienia papuziej fizjologii i psychologii. Może lepiej byłoby, żeby już pisali scenariusze do filmów Disneya.

Jeszcze kilka słów o tworzeniu grup czy stad. Dotyczy to głównie mniejszych papug. Niedopuszczalne jest, by liczba papug była nieparzysta. To, zwłaszcza w okresach hormonalnych, stanowi zarzewie kłótni, agresji i może skończyć się okaleczeniami lub nawet śmiercią. Opinie, że papugi z natury nie są agresywne, i że nie ma u nich hierarchii dominacyjnej, możecie włożyć między bajki. W filmie “Tworzenie domowej hodowli” zobaczycie, do jakiej agresji dochodzi w stadach.

Dlatego w hodowli trzeba przestrzegać pewnych reguł. Ideałem byłoby też, by liczba samców odpowiadała ilości samic. To nie zapobiegnie rywalizacji, ale znacznie ją ograniczy. Pamiętajcie też o zasadzie przestrzeganej przez doświadczonych hodowców. Przetrzymujemy w klatce lub wolierze jedną parę, trzy pary lub więcej. Owszem, można trzymać też dwie pary, ale wtedy prawdopodobieństwo agresywnych zachowań jest zdecydowanie większe.

Na zakończenie – wiem, że we współczesnym świecie wartość słowa zdewaluowała się, ale udzielając porad trzeba mieć świadomość, że bierze się na siebie odpowiedzialność. W tym przypadku stawką jest życie papug. Zdaję sobie sprawę, że wielu tych, którzy zalecają trzymanie papug w parach, robią to z pobudek ideologicznych. Głoszą, że jest to jedynie prawidłowy sposób postępowania. Ba, wielu nawet jest przekonanych, że mają rację, bo połączenie ich papug się to udało. Nie mówią tylko, że raz jeden i na tej podstawie tworzą ogólną teorię, głosząc, że np. dwie amazonki, dwie ary, czy dwie konury bez względu na wiek, można skutecznie połączyć ze sobą, a kto twierdzi inaczej ma w tym jakiś ukryty interes. Zdaję sobie sprawę, że znów zarzucą mi, że jestem przeciwnikiem trzymania papug w parach. Nic bardziej mylnego. Jedynym, co chcę osiągnąć, to uświadomienie, że tu nie wolno doradzać, kierując się przekonaniami, lecz traktować każdy przypadek indywidualnie i, przy braku doświadczenia, czynić to w oparciu o dostępną przecież wiedzę na ten temat.

Przy okazji – nie mogę pojąć, jak te same osoby głoszące tezę, że papugi nie są agresywne, epatują w grupach fotografiami przedstawiającymi obrażenia papug spowodowanych przez ich papuzich partnerów.

—————————

P.S. Doszły mnie słuchy, że po moim artykule i filmie fachowość porad w niektórych fb grupach znacznie się poprawiła, co bardzo mnie cieszy.